Dystans społeczny w kościołach. Czyli epidemiczna teoria względności


Home   >   Wiadomości

Dystans społeczny w kościołach. Czyli epidemiczna teoria względności
Fotograf: Arkadiusz Lawrywianiec/Archiwum: Forum
#KORONAWIRUS    #EPIDEMIA    #WYTYCZNE    #MEN    #EGZAMINY    #RESTAURACJE    #PANDEMIA    #WIERNI    #KOŚCIÓŁ    #LIMIT

W czasie epidemii trzeba zachowywać bezpieczny dystans. To każdy jakoś rozumie. Problem w tym, że wydawane rozporządzenia mijają się z logiką, a społeczeństwo otrzymuje od władz sprzeczne sygnały. Oto bowiem inne są „bezpieczne odległości” w sklepach, w przestrzeni publicznej, podczas szkolnych egzaminów czy w barach i kawiarniach, a inne w kościołach, w których – bez podania logicznych wyjaśnień – stosowane są najdalej idące ograniczenia! Co więcej, teraz okazuje się, że mowa tu nie o nakazach a zaleceniach… których nieprzestrzeganie może jednak niektórych słono kosztować. Ot, epidemiczna teoria względności w pełnej krasie.

 

Od początku epidemii koronawirusa wierni z niejasnych przyczyn traktowani są tak, jak gdyby kościoły były najbardziej wrażliwym ogniwem na epidemicznej mapie kraju. Wprowadzane tam kolejne restrykcje uderzały w praktyki religijne. Do tego stopnia, że w praktyce pozbawiono nas możliwości uczestniczenia w najważniejszych dla katolików obrzędach Wielkiego Tygodnia i Wielkanocy.

 

Tak oto z limitu 5 osób w kościele, przeszliśmy na przelicznik 15m kwadratowych na osobę, a następnie do 10m kwadratowych na osobę – i wielkie znaczenie miała tu aktywność wiernych świeckich, którzy poprzez platformę protestuj.pl w ramach akcji My chcemy Boga upominali się u premiera o swoje prawa.

 

Jednak sytuacja wiernych z czasem co do zasady się nie zmieniała. Bowiem na etapie „odmrażania gospodarki” kościoły nadal pozostały na „czarnej liście”, a narzucone limity wiernych nijak się mają do teorii o zasadzie zachowania bezpiecznego dystansu liczonego - a to jako 2m, a to znów jako 1,5m.

 

Jak jest obecnie? Oto w kościołach może przebywać liczba wiernych ustalona wedle przelicznika: 1 osoba na 10m kwadratowych – w maseczkach! Niewiele ma to wspólnego z „bezpiecznym dystansem” – no, ale może ktoś uzasadni, że to pomieszczenia zamknięte, więc obowiązują inne zasady? Nic bardziej mylnego. Okazuje się bowiem, że są takie pomieszczenia, do których wirus – wedle rządowej logiki – przedostaje się jakby mniej śmiało. To kawiarnie, bary oraz szkoły!

Na sprawę zwracaliśmy uwagę już wcześniej w tekście: „Ława szkolna bezpieczniejsza od kościelnej? Absurd!”, prezentując precyzyjne wyliczenia.
 

Obecnie z kawiarni możemy korzystać (już od 18 maja). Należy jednak przestrzegać zasady, by na jedną osobę goszcząca się w lokalu przypadły nie mniej niż 4m kwadratowe. Równocześnie stoliki mają być oddalone od siebie o najmniej 2m, a klienci przy nich zasiadający nie mniej niż 1,5m (wyjątkiem są tu osoby wspólnie zamieszkujące). Klienci mają przyjść do lokalu w maseczkach, które mogą ściągnąć po zajęciu miejsca przy stoliku.

 

Rys. Wytyczne dotyczące zasad funkcjonowania lokali gastronomicznych

 

Podobnie jest w szkołach szykujących się na egzaminy ósmoklasistów i matury. Oto wedle ministerialnych wytycznych, uczniowie po zajęciu swoich miejsc nie muszą korzystać ani z rękawiczek ochronnych, ani maseczek. Organizator egzaminów w szkole ma zadbać tylko o to, by odległości pomiędzy uczniami wynosiły nie mniej 1,5m (w każdym kierunku).

 

Rys. Wytyczne MEN dot. przeprowadzania egzaminów

 

Ponadto wiemy, że od 25 maja do szkół mogą wrócić najmłodsi uczniowie. Wedle wydanych wytycznych minimalna przestrzeń do zajęć dla uczniów w sali nie może być mniejsza niż 4m kwadratowe na 1 osobę (uczniów i nauczycieli). Ponadto w sali odległości pomiędzy stanowiskami dla uczniów powinny wynosić min. 1,5m, a w każdej ławce może siedzieć tylko jeden uczeń…

 

Jakie te wytyczne mają przełożenie na praktykę? Okazuje się, że na przykładowej powierzchni umiejscowionej w szkole, w czasie egzaminu, bez maseczek może przebywać DZIEWIĘCIORO uczniów. Gdyby ci sami uczniowie chcieli pójść do kościoła o takiej samej powierzchni co sala egzaminacyjna – wpuszczono by tylko CZWORO z nich, do tego nie mogliby zdjąć maseczek (za wyjątkiem przyjęcia Komunii Świętej).

 

 

 

Rys. Dopuszczalna liczba wiernych w kościele na tle innych sfer życia publicznego

(wizualizacja w przybliżeniu)

 

Niestety nikt - jak dotąd - nie uzasadnił w sposób logiczny obowiązujących różnic w nakładanych epidemicznych „standardach”. Co więcej, w ostatnich dniach media obiegły zdjęcia premiera Mateusza Morawieckiego, który spotkał się ze współpracownikami w restauracji łamiąc wcześniej ogłoszone przez niego samego zasady dystansu. Jak z tego wytłumaczył się szef rządu? - Te pewne odległości są zalecane, ale nie są nakazywane i w taki sposób do tego oczywiście podeszliśmy – wytłumaczył Morawiecki. Przeczytaj więcej TUTAJ.

 

Czy oznacza to, że wszystkie restrykcje nałożone w czasie koronawirusa na kościoły można było traktować jako formę zalecenia, a nie nakazu? Na jakiej zatem podstawie nakładane były mandaty dla proboszczów, którzy po „uprzejmym donosie” płacili wysokie kary?

 

Warto przypomnieć tezę jaką w rozmowie z PCh24.pl podkreślił mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu Ordo Iuris wskazując, że ograniczenia nakładane na życie religijne Polaków nie mają nic wspólnego z działaniem racjonalnym i proporcjonalnym do ograniczeń wdrażanych w innych sferach życia. „To efekt czystego populizmu władzy, która świadomie wybrała taką odpowiedź na narastającą falę poszukiwania kozła ofiarnego dla sfrustrowanej epidemią opinii publicznej. Tym populistycznym kozłem ofiarnym stały kościoły i praktyki religijne” – mówił. Całą rozmowę można przeczytać TUTAJ.

 

I trudno się tu nie zgodzić. Niewiadomą pozostaje to – z jednej strony – jak wielkie duchowe spustoszenie spowodowały ograniczenia – z drugiej zaś – jaki rachunek przyjdzie zapłacić rządzącym za traktowanie wiernych w kategoriach groźnego „roznośnika” zarazy.

 

Marcin Austyn


DATA: 2020-05-25 14:16
AUTOR: MARCIN AUSTYN
 
 
Share:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
GOOD TEXT
31
 
 
 
Comment on the article
Nick *:
Your opinion *:
wyślij opinie
Regulations
Click to read

1. It is forbidden to publish comments on the forum that:
- promote deviant behavior, contrary to the natural law;
- offend the Catholic faith and the Catholic Church;
- contain obscenity (pursuant to Art. 3 of the Act of 7 October 1999 On the Polish Language);
- contain information burdening other persons with accusations which have not been proven (Art. 23 of the Civil Code);
- lead to copyright infringement (Act of 4 February 1994 On Copyright and Related Rights);
- contain links to and addresses of other websites, personal details, contact information or e-mail addresses;
- are advertisements or spam (have no relation to the commented article);
- are direct, brutal attacks on interlocutors or call for aggression against them;
- are inappropriate in the context of information about the death of a public or private person;
- contain remarks addressed to the editorial team of PCh24.pl (we really appreciate them but we ask for e-mail contact as only then we can assure that they will be delivered to the persons responsible for the service content).

 

2. All comments contravening item one of the present Rules will be removed by the moderator.

 

Komentarze

Kochani, jeszcze jedno: Skoro uważacie, że akcja "My chcemy Boga" wywarła jakiś wpływ na decyzje rządzących. proszę, zorganizujmy jakąś akcję przeciw nakazowi zasłaniania w kościele nosa i ust. Przecież to nie licuje z powagą liturgii! Istna żałość, gdy się patrzy na tych zakneblowanych wiernych. Dlaczego klienci restauracji mogą zdjąć maski gdy usiądą przy stoliku, a wierni gdy usiądą w ławce - nie mogą???
1 miesiąc temu / Maria
 
Całkowicie rozumiem DamianK i zgadzam się z Nim. Chciałam powiedzieć, że, poza tymi jawnymi niesprawiedliwościami i nonsensami, mam wrażenie strasznego chaosu informacyjnego. "Przepisy" jaśnie panujących są zwyczajnie niespójne Z jednej strony, podczas gdy obowiązywał zakaz zgromadzeń pow. 50 osób, to w moim kościele, ze względu na kubaturę, mogło być w zgromadzeniu ! liturgicznym nawet 150 osób cieszę się z tego - nie zrozumcie źle, ale brak logiki jest, ale 130-osobowa pielgrzymka z Łowicza na Jasną Górę na świeżym powietrzu jak się okazuje nie mogła iść... Wczorajsze informacje: najpierw premier w swoim przemówieniu powiada, że maski w kościele będą nadal ZALECANE głowę bym dała sobie uciąć, że tak słyszałam..., a za chwilę na stronie rządowej wyświetlono info, że maski w kościele OBOWIĄZKOWE. Ale wieczorem oglądam TVP Info i czytam pasek: "Od niedzieli zniesienie limitu wiernych w kościele. Obowiązują maseczki LUB DYSTANS 2 m" - ludzie, o co chodzi??
1 miesiąc temu / Maria
 
@Rusty, jak najbardziej się zgadzam z Tobą. Ta cała "afera" pandemiczna to pic na wodę. Odniosłem się jedynie do kwestii czy artykuł jest zasadny. Według mnie jest, bo pokazuje coś nadzwyczaj zaskakującego, że rząd, który ponoć reprezentuje wiernych tych wiernych w kościołach mocniej dociska niż inne grupy społeczne. No wiadomo, fryzjerzy mają gorzej, bo im na 2 miesiące zabronili pracować. Chodzi o pewien schemat, jak w wprowadzili te najbardziej szalone restrykcje to w sklepach mogło być więcej osób niż w wielkich katedrach czy bazylikach. Jakoś na sklepy wprowadzili pewne "współczynniki", np. ilość osób na jedną kasę w sklepie, a w kościołach sztywno 5 osób i ani jednego grzesznika więcej, niezależnie od wielkości budowli. Warto zapamiętać te nierówności i później przypomnieć przed wyborami czy to tym rządzącym, czy to członkom rodziny, którzy chcieliby na nich głosować, bo oni są tak super, tacy za kościołem ohh i ahh... Artykuł traktuję, jako element "kroniki"
1 miesiąc temu / DamianK
 
Nowomowa już przerażająca- kurczy się piękna Polszczyzna poprzez: 1/dystans społeczny,2/ życie społeczne,3/pomoc społeczna, 4/szkoły społeczne, 5/budownictwo społeczne, 6/ bezpieczeństwo społeczne, 7/niezadowolenie społeczne. 8/wrażliwosc społeczna, 9/dyscyplina społeczna,10/ nowe warunki społeczne, 11/legalna kampania społeczna..........................brakuje tylko plenum i egzekutywa.
1 miesiąc temu / Josh
 
@DamianK Powtarzam, nie ma jakichkolwiek naukowych podstaw dla jakichkolwiek represji społecznych w jakimkolwiek obszarze życia. Do czego dojdziemy mierząc centymetrami zasięg rządowych represji?
1 miesiąc temu / Rusty
 
To już nawet za komuny, pomimo jawnych REPRESJI, ludzie tłoczyli się w kościołach! My chcemy Boga - za to warto nawet umrzeć.
1 miesiąc temu / Ja
 


 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

No materials published by www.pch.24.pl may be copied, distributed, redistributed or exploited in any form, including posting on the Internet, without the consent of Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi located in Kraków (Publisher). Any use or exploitation of any material in whole or in part violating the law, i.e. without the permission of the Publisher is prohibited under penalty and may be prosecuted.


Requests should be directed to the editorial staff of the website at: [email protected] Permission is granted in written or electronic form.


The content of this website, after obtaining permission, maybe distributed so long as directly under the published material the information about its source (PCh24.pl) and a link to the source page (a link with the attribute rel=”follow”) are included. Permission does not include any illustrations related to texts. This clause does not apply to these users of this website who link any material published on a website in social media.