Eutanazja po włosku: przypadek z Triestu


Home   >   Wiadomości

Eutanazja po włosku: przypadek z Triestu
Fot. Pixabay

Mimo, że we Włoszech tak zwana eutanazja formalnie nie jest legalna, to w praktyce może do niej dochodzić, i to zgodnie z prawem. Katolicki portal opisuje jeden z takich przypadków.

 

 

Publicysta La Nuova Bussola Quotidiana zrelacjonował sprawę, która znalazła swój tragiczny finał w lutym obecnego roku. Trzy miesiące wcześniej 84-letni Claudio de Manzano trafił do szpitala w Trieście, z powodu prawostronnego paraliżu i niezdolności do mówienia. Wyznaczona przez sąd na osobę decydującą o leczeniu mężczyzny jego córka doprowadziła do zagłodzenia go, pomimo sprzeciwu personelu placówki.

 

Starszy człowiek nie zdążył wyrazić formalnej decyzji co do swojego losu. Jego córka twierdzi – rzekomo na podstawie rozmów z nim sprzed urazu – że nie chciałby pozostawać przy życiu niezdolny do samodzielnego funkcjonowania. Pan de Manzano, oprócz tego, że cierpiał na częściowy paraliż i utratę mowy, musiał też korzystać z odżywiania za pomocą sondy. Po tym, jak lekarze z oddziału udarowego szpitala Cattinara w Trieście odmówili odłączenia jej, córka zdecydowała na przeniesienie pacjenta do innej placówki. Tam znalazł się personel, który nie miał już takich dylematów. Mężczyzna zmarł z głodu i pragnienia, zaś jego prawna „opiekunka” zaskarżyła lekarzy z Triestu do sądu.

 

Analizując przebieg wydarzeń w opisywanej sprawie, portal relacjonuje faktyczny stan prawny dotyczący eutanazji we Włoszech.

 

„Po pierwsze: jak mówi ustawa nr 219, przedstawiciel prawny i tylko on decyduje o życiu i śmierci osób ubezwłasnowolnionych i niepełnosprawnych. Lekarze mogą się sprzeciwić (…). Ale jeśli sędzia zdecyduje, że pacjent musi zostać uśmiercony, lekarze nie mogą już się sprzeciwić. Jeśli zamiast tego, jak w opowiadanej tu historii, sędzia zgadza się z lekarzami, aby nie odłączać pacjenta, niewiele to  zmienia, ponieważ wystarczy, że prawny przedstawiciel znajdzie „odpowiednią” klinikę, i tak osiągając cel w postaci eutanazji.

 

Druga nauczka: zasada samostanowienia idzie na strych i zostaje zastąpiona zasadą decyzji podejmowanej przez przedstawiciela prawnego i sędziego. Biedny pan de Manzano być może nawet zmienił zdanie – nie mógł mówić, jednak nie wykluczono, że był przytomny – ale tego, dzięki jego córce nigdy się nie dowiemy” – puentuje LNBQ.

 

 

Źródło: La Nuova Bussola Quotidiana

RoM

 

 

 


DATA: 2019-07-22 17:57
 
 
Share:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
GOOD TEXT
9
 
 
 
Comment on the article
Nick *:
Your opinion *:
wyślij opinie
Regulations
Click to read

1. It is forbidden to publish comments on the forum that:
- promote deviant behavior, contrary to the natural law;
- offend the Catholic faith and the Catholic Church;
- contain obscenity (pursuant to Art. 3 of the Act of 7 October 1999 On the Polish Language);
- contain information burdening other persons with accusations which have not been proven (Art. 23 of the Civil Code);
- lead to copyright infringement (Act of 4 February 1994 On Copyright and Related Rights);
- contain links to and addresses of other websites, personal details, contact information or e-mail addresses;
- are advertisements or spam (have no relation to the commented article);
- are direct, brutal attacks on interlocutors or call for aggression against them;
- are inappropriate in the context of information about the death of a public or private person;
- contain remarks addressed to the editorial team of PCh24.pl (we really appreciate them but we ask for e-mail contact as only then we can assure that they will be delivered to the persons responsible for the service content).

 

2. All comments contravening item one of the present Rules will be removed by the moderator.

 

Komentarze

A gdzie jest humanitaryzm w uśmiercaniu? Śmierć z pragnienia to szczyt okrucieństwa. Czy nie lepiej wstrzyknąć truciznę lub spowodować zatrzymanie serca? A tak to nie jest etyczne... Za to etyczne jest zgłoszenie i śmierć z pragnienia. Dokąd ta cywilizacja nas prowadzi? A tak czy był świadek tego że ojciec chciał umrzeć. Nie można wykluczyć że córka chciał pozbyć się chorego ojca.
23 dni temu / Ubu
 
@trooper To zależy od poziomu człowieczeństwa czy w ostatnich godzinach wybaczy się patolstwo ojca/albo matki bo tak może być/ lub pozostawienie i udzieli pomocy czy też nie.Czasami,dla własnego dobra,warto zapomnieć złe i pomóc.Przecież zawsze istnieje szansa,że może samemu będzie się potrzebowało opieki,a w pojęciu własnych dzieci było się złym człowiekiem i co wtedy jeśli one,te dzieci,odwrócą się od rodziców w tych ostatnich dniach?
26 dni temu / dropsy
 
@kid Ciekawe czy dziecko mające ojca patola czy takiego co zostawił też nie wyciągnie wtyczki? Pytanie. Dlaczego to ten pan nie decydował o sobie tylko jego córka? Czy wybrał ją na pełnomocnika w kwestii swojego zdrowia? Jeżeli tak, to dostał co chciał. Smutne ale niestety prawdziwe. Kto nie chce korzystać z żywienia przy użyciu sondy to niech nie korzysta. Czy może woli ktoś, by było jak w Anglii gdzie "jaśnie oświecone sądy" decydują za ludzi czy mają być leczeni czy nie.
26 dni temu / trooper
 
Jak ją sobie wychował, tak miał. Często widzę rodziców w ogóle nie dyscyplinujących dzieci. Zastanawiam się, czy dziecko, które zawsze robiło tylko to, co chciało, podejmie się w przyszłości obowiązku opieki nad schorowanymi rodzicami? Czy raczej wyciągnie wtyczkę?
26 dni temu / kid
 
Tatuś pewnie kiedyś,w czasie gdy był w pełni sił,powiedział,że wolałby umrzeć niż żyć pod czyjąś opieką.Córcia wzięła sobie to niefrasobliwe stwierdzenie za pewnik i dokonała zagłady swego ojca na wzór śmierci w bloku 11.Ale ona pewnie nie ma zielonego pojęcia o tym budynku.Tak samo jak nie będzie wiedziała do końca życia czy tatce nie zmienił się w chwili choroby światopogląd.A mogło tak się przytrafić,oj mogło.Jak kiedyś pewnemu panu,który będąc zdrowym powiadał,że gdyby dowiedział się,że jest chory na raka,to skoczyłby do rzeki.Pech chciał,że go to nieszczęście spotkało i będąc już u schyłku czepiał się jeszcze życia do tego stopnia,że opowiadał całemu personelowi szpitalnemu jak to mu dzieci załatwią leczenie za granicą i tam powróci do zdrowia.Jeszcze w agonii nie docierało do niego,że to koniec.Jestem świadkiem tego zdarzenia i wiem,że kiedy jest się zdrowym,to mówi się różne rzeczy.Gdy przyjdzie choroba,to życie jednak jest najważniejsze inie chce się u
26 dni temu / hemin
 
David Goodall
26 dni temu / ale ale
 


 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

No materials published by www.pch.24.pl may be copied, distributed, redistributed or exploited in any form, including posting on the Internet, without the consent of Fundacja Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi located in Kraków (Publisher). Any use or exploitation of any material in whole or in part violating the law, i.e. without the permission of the Publisher is prohibited under penalty and may be prosecuted.


Requests should be directed to the editorial staff of the website at: [email protected] Permission is granted in written or electronic form.


The content of this website, after obtaining permission, maybe distributed so long as directly under the published material the information about its source (PCh24.pl) and a link to the source page (a link with the attribute rel=”follow”) are included. Permission does not include any illustrations related to texts. This clause does not apply to these users of this website who link any material published on a website in social media.